Ale ostrzegam cię: Rada śledzi uważnie całe przedsięwzięcie, a jej członkowie stają się coraz bardziej niecierpliwi. Masz trzy dni. Jeżeli do tego czasu Tuf nie podpisze umowy o sprzedaży, wyślę oddziały szturmowe. - Nie obawiaj się - powiedziała Tolly Mune. - Mam pewien plan. Centrala łączności "Arki" mieściła się w długim, wąskim pomieszczeniu o ścianach pokrytych szeregami pustych, ciemnych ekranów. Haviland Tuf zasiadł tu do pracy w towarzystwie swoich ulubieńców. Furia, niesforna czarno-biała kotka, spała na jego kolanach zwinięta w kłębek, podczas gdy długowłosy, szary Chaos, jeszcze raczej kociak niż dorosły kot, wędrował w tę i z powrotem po szerokich ramionach Tufa, ocierając się za każdym nawrotem o jego kark i mrucząc donośnie. Tuf położył splecione dłonie na potężnym brzuchu i czekał cierpliwie na rezultat działań komputerów, wykonujących jego polecenia. Czekał tak już od dłuższego czasu. Kiedy wreszcie na usytuowanym przed nim ekranie ustał taniec geometrycznych kształtów, pojawiła się tam szczupła, sucha twarz dość zaawansowanej wiekiem obywatelki S'uthlam

(Reklama: Nie Mogę Cię Zapomnieć )
