Testy o wszystkim (Reklama: imprezy integracyjne ,masło )

Josen Rael otarł pot z czoła. - Nie ty jedna masz zasady - powiedział takim tonem jakby próbował się usprawiedliwić. - Nie miałem zamiaru proponować nic w tym rodzaju. Mimo to musimy zdobyć ten statek, a teraz, kiedy Tuf wrócił na pokład, nasze zadanie stało się jeszcze trudniejsze. "Arka" w dalszym ciągu dysponuje potężnym uzbrojeniem. Nasi ludzie dokonali kilku obliczeń, z których wyszło czarno na białym, że mogłaby nawet odeprzeć zmasowany atak całej naszej Flotylli Planetarnej. - Do jasnej cholery, Josen! Przecież on wisi ledwie pięć kilometrów od piątego terminalu! Każdy zmasowany atak, wszystko jedno przez kogo przeprowadzony, najprawdopodobniej zniszczyłby cały port i zwalił wieżę windy na twoją głupią głowę. Lepiej wstrzymaj siusiu i pozwól mi nad tym popracować. Doprowadzę do tego, że zdecyduje się sprzedać "Arkę", a w dodatku załatwię to legalnie. - W porządku - odparł Przewodniczący

(Reklama: Kredyt gotówkowy )