- Zdaje się, że chciałeś mnie o coś zapytać - powiedziała wreszcie. Haviland Tuf podniósł wzrok znad talerza i przez chwilę przyglądał się jej. Jego długa, blada twarz nie zdradzała żadnych uczuć. - Słusznie - przyznał po pewnym czasie. Furia również się jej przyglądała, mrużąc oczy koloru świeżej neotrawy. - Trzydzieści dziewięć miliardów - powiedziała cicho Tolly suchym, szorstkim głosem. Tuf mrugnął powiekami. - Zaiste. - Czy to wszystko, co masz do powiedzenia? - zapytała go z uśmiechem. Haviland Tuf spojrzał na wiszącą nad ich głowami kulę S'uthlam. - Skoro życzy sobie pani ułyszeć moją opinię, kapitanie, to pozwolę sobie zauważyć, że choć widoczna nad nami planeta wydaje się bardzo duża, to nie mogę nie zacząć się zastanawiać, czy jest w y s t a r c z a j ą c o duża. Będąc jak najdalszym od krytykowania waszych zwyczajów, wierzeń i przekonań, jestem zmuszony wyrazić opinię, iż populacja licząca sobie trzydzieści dziewięć miliardów może, po wzięciu pod uwagę wszystkich okoliczności, okazać się nieco zbyt liczna. Tolly Mune uśmiechnęła się szeroko

(Reklama: kontenery )
