- Dobre - powiedziała z pełnymi ustami. - Wiesz, Tuf - dodała, przełknąwszy na raz cały kęs - ta kolacja, którą nam podadzą... Większość S'uthlamczyków nie jada tak dobrze. - Ten fakt nie uszedł mojej uwagi - odparł Tuf, biorąc z półmiska następnego węża i podając go Furii, która wspięła się prawie do połowy jego ramienia, żeby dosięgnąć przysmaku. - W gruncie rzeczy - ciągnęła Tolly Mune - wartość kaloryczna tego posiłku równa się dokładnie temu, co przeciętny obywatel zjada przez cały tydzień. - Skosztowawszy zaledwie przystawek i chleba jestem gotów zaryzykować stwierdzenie, iż zaznaliśmy już więcej smakowych rozkoszy niż przeciętny S'uthlamczyk doświadcza przez całe życie - zauważył bezbarwnym głosem Tuf. Na stole pojawiła się sałatka. Tuf wziął odrobinę do ust i oznajmił, że jest dobra. Tolly Mune grzebała widelcem w swojej porcji czekając, aż kelnerzy oddalą się na wystarczającą odległość

(Reklama: wycieczki objazdowe )
